.
.


~ Zwycięstwo lub Śmierć ~ Ojczyźnie Wiernie Służyć ~

poniedziałek

Paszkwil Tajnego Współpracownika SB Jana Matłachowskiego ''Maksym''

Napisana książka przez Matłachowskiego ''Kulisy genezy Powstania Warszawskiego'' to spreparowany paszkwil przeciw gen. Leopoldowi Okulickiemu.

Autor to ;
Agent Maksym
Za Matłachowskim stała przede wszystkim legenda przedwojennego działacza Stronnictwa Narodowego, którego w latach 30. dostrzegł sam Roman Dmowski, włączając go do elitarnego zespołu doradczego, zwanego „siódemką", a później „dziewiątką”. W czasie wojny Matłachowski dał się poznać jako dobry konspirator i członek władz krajowych obozu narodowego (ps. Ostoja). W grudniu 1945 r. zbiegł na Zachód i osiadł w Londynie, gdzie angażował się w działalność kombatancką i polityczną.
Od lat 50. Matłachowski był agentem bezpieki i jako tajny współpracownik Maksym był wykorzystywany m.in. w kombinacjach operacyjnych wywiadu PRL, związanych z tzw. akcją repatriacyjną (w tym ze sprawą ściągnięcia do kraju Stanisława Cata Mackiewicza), donosił na Giertycha i kontrolował go operacyjnie, inwigilował krajowe i emigracyjne środowiska kombatanckie, typował działaczy emigracyjnych do współpracy z bezpieką. A wydawany przez niego w Londynie „Tygodnik" był pismem kontrolowanym i sponsorowanym przez komunistyczny wywiad. Po powrocie do kraju Matłachowski kontynuował współpracę z SB, za co otrzymywał wynagrodzenie. Prawie do ostatnich swoich dni był agentem Departamentu III MSW.
Jak wielu innych agentów narodowców i prawicowców Matłachowski uważał, że należy podjąć z SB grę polityczną, gdyż po 1968 r. komunistyczna policja polityczna, a zwłaszcza wojsko reprezentowały zbieżny z poglądami endecji „kierunek narodowy" w obozie władzy PRL. „Z dwojga złego lepszy bandyta nacjonalbolszewik niż bandyta kosmopolita” – jak określi tę filozofię badacz obozu narodowego prof. Jan Żaryn. W przekonaniu Matłachowskiego należało zatem nie tylko utrzymywać kontakty z bezpieką, ale przez służby specjalne oddziaływać, wzmacniać i wspierać „opcję narodową” w aparacie partyjno-administracyjnym Polski Ludowej.
Dla SB taka postawa była czytelna, dlatego też w kontaktach z agenturą odwoływano się do tzw. patriotycznych pobudek i wspólnej walki z „trockistami i Żydami" z KOR i „Solidarności”. Donoszenie na „trockistów i Żydów” z KOR i „Solidarności” było więc dla Maksyma czymś naturalnym. Nie miał on też skrupułów, by inwigilować osoby zaangażowane w działalność antykomunistyczną, a nawet formułować koncepcje na temat ich zwalczania przez władze PRL. Miał wręcz wyznać oficerowi SB, że „biorąc pod uwagę cele strategiczne grup dysydenckich oraz ich zoologiczną antyradzieckość”, działalność tę uznać należy za „wyjątkowo szkodliwą” i „wymierzoną przeciwko podstawowym interesom narodu polskiego”. Autor Slawomir Cenckiewicz

 IPN „Aparat represji w Polsce Ludowej 1944-1989"

Brak komentarzy: